Prawdziwe oblicze Wawelu

18 April 2010 autor: admin

Prezydent Lech Kaczyński jako dawny Prezydent Warszawy, osoba wspierająca Muzeum Powstania Warszawskiego i mieszkaniec tego miasta był niewątpliwie związany ze stolicą. Nic więc dziwnego, że decyzja dotycząca pochowania go na Wawelu musiała wzbudzić kontrowersje nawet wśród jego zwolenników.

Należy przypomnieć, że w marcu bieżącego roku zdecydowano się nadać Honorowe Obywatelstwo Miasta Krakowa dla prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, jednakże precedens nie doszedł do skutku z powodu wywołanych protestów. Bardzo prawdopodobne było więc, że Wawel, który jest dla Krakowa bardziej istotny niż nadanie obywatelstwa, wywoła większy sprzeciw. I tak też się stało…

Jednakże zanim zastanowimy się nad wywołanymi protestami, rzućmy okiem na wydarzenia sprzed ogłoszenia miejsca pochówku Prezydenta RP. Tuż po katastrofie wszystkie media zmieniły drastycznie swój stosunek do Braci Kaczyńskich. Prezydent z “karła”, “kartofla” i nieracjonalnego buntownika stał się nagle mężem stanu, patriotą i odważnym człowiekiem.

Nagle cała Polska zjednoczyła się w budowaniu nowego, pozytywnego obrazu Lecha Kaczyńskiego. Zaczęto ukazywać inne oblicze jego działań. Presja społeczna była na tyle silna, że nawet przeciwnicy polityczni musieli uchylić swoje głowy. Prezydent stał się bohaterem narodowym. Takiego obrotu sprawy się nie spodziewano.

I nagle ogłoszono decyzję: pochowamy na Wawelu. Czar prysł. Ludzie stwierdzili, że te osiągnięcia nie były jednak takie duże jak na Wawel. Społeczeństwo nagle zostało podzielone, Kaczyński przestał być już dla niektórych bohaterem. Wzburzono wszystkich mówiąc, że jest to POLITYKA. Być może. Ale przez kogo wywołana?

Mało prawdopodobne wydawało mi się, żeby rodzina Kaczyńskich w takich chwilach myślała o polityce. Mimo wszystko zostali jeszcze posłowie PiSu oraz prawicowcy, którzy mogliby się o to upominać. Idea ta jednak szybko upadła po przeczytaniu wywiadu z Pawłem Kowalikiem z PiSu, który mówi, że “Decyzję podjął ostatecznie kard. Dziwisz.”.

Jednakże informacja ta nie przedostała się do masowych mediów. Wręcz przeciwnie, z tego artykułu i informacji podawanych w mediach możnaby ulec wrażeniu, że rzeczywiście: “Metropolita sam jest decyzją zaskoczony, choć od początku mówił, że Kościół krakowski jest otwarty, dlatego szczegóły uroczystości będą dopiero ustalane.”.

Informacje, a wręcz dezinformacje, jakie były podawane znacząco rozmywały się z rzeczywistością. Dowodem tego może być powyższy wywiad bądź krótka informacja, jaka została podana przez ministra Kancelarii Prezydenta Jacka Sasina informująca o tym, że rodzina nie zabiegała o Wawel, a jedynie wyraziła na to zgodę.

Nowe światło na sprawę rzuca notka, umieszczona w Internecie, w której autor podaje informacje, iż miejsce musiało zostać wybrane zgodnie z dysponentem wawelskiej katedry, czyli Kościołem, a konkretnie ks. Kard. Stanisławem Dziwiszem oraz z rządem Rzeczypospolitej.

Liczne demonstracje skierowane jednak zostały przeciw prawicy, która nieświadoma niczego z ochotą poparła podrzuconą ideę. Sprzeciw wobec decyzji wywołałby pewnie jeszcze większe kontrowersje, jednakże zwolennicy Lecha Kaczyńskiego narazili się na opinie fanatyków poprzez potępienie protestów publicznych. Polska została podzielona na nowo, a po przeciwnej stronie znowu postawiono PiS.

I byłbym zdania, że sami są sobie winni, dzięki negowaniu demonstrujących i nazywaniu ich nie-patriotami, gdyby nie informacje jakie dzisiaj do mnie dotarły. Otóż jeden z Internautów wybrał się na rozmowę z protestującymi i zamieścił w sieci dramatyczną relację z tego spotkania.

“Prawdę mówiąc, tego się nie da opisać. Kilku wielkich facetów drących się w twarz drobnej kobiecie. Schowałem więc notes i zapytałem tych ludzi, czemu wrzeszczą na kobietę. No i ryk zwrócił się przeciw mnie.”

Mimo, iż jestem zwolennikiem pomysłu, aby Lech Kaczyński spoczął w Warszawie, to w świetle obecnych wydarzeń zwracam się do protestujących: obudźcie się! Decyzja już i tak została podjęta, a Wasza agresja i nienawiść są niepotrzebne. Jesteście wykorzystywani do tworzenia POLITYKI w związku z katastrofą, przeciwko której sami się opowiadacie.

Do podobnych wniosków doszedł felietonista Jan Pietrzak:

Zostaw odpowiedź

Kanał RSS